wtorek, 15 kwietnia 2014

Pasja, czyli Sudan Południowy i krowy.

A wszystko zaczęło się od Pana M.
Pan M. to mój nauczyciel fizyki. To także bardzo inteligentny i interesujący człowiek. Oczywiście odkrycie tego fenomenu zajęło mi trochę czasu, ponieważ pierwsze wrażenie wariata skutecznie przysłoniło osobowość pozytywnego ekscentryka.
Otóż dnia drugiego września 2013 roku Pan M., zapoznając nas z przedmiotem, zadał bardzo ważne pytanie: "Co jest waszą pasją?".
Yyy...
Słuchając wypowiedzi innych, narastała we mnie zazdrość. Taniec, muzyka, sport, szachy, a nawet kolekcja znaczków czy kamieni. Kuurdee.
 
〰
 
Zadręczając się brakiem pasji, wpadłam na znakomity pomysł (bo ja tylko na takie wpadam ^^).
Postanowiłam zmusić się do pasji! Bez sensu? Możliwe. Ale mój poziom desperacji nie pozwala mi wymyślić nic innego. I tak oto zaczęłam. Ponieważ od niedawna lekko zaczęły interesować mnie tematy o świecie i podróżach stwierdziłam, że fajnie byłoby poznać inne kultury. Tak wydałam moje ostatnie 10zł na miesięcznik "Traveler" i zaczęłam go studiować. Dzięki jednemu z artykułów dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak Sudan Południowy i zamieszkujące go plemię Dinków. Co ciekawe, Dinkowie bardzo cenią sobie krowy, które, jak się okazało, pośredniczą między ludźmi a bogami. To im właśnie przyporządkowują swój tryb życia. Warto też wspomnieć, że krowie odchody to tamtejszy kosmetyk na piękno. Także ze względów higienicznych zapewne nie odwiedzę tegoż to obszaru Afryki.
 
Wrażenia? Hm, trudno stwierdzić. Wiedza o kulturze plemienia Dinków sprawia mi satysfakcję, ale nie nazwałabym tego pasją. Zastanawiam się, czy zdobycie pasji nie jest czymś podobnym do zauroczenia. Takie "bum" i wiesz, że to jest to. Dlatego zmuszanie się do niej zapewne jest czymś głupim, ale... może coś z tego wyjdzie. A brnę w to dalej, bo mam w tym i drugi cel - pokonać lenistwo. To właśnie przez nie tak wiele mnie ominęło. Możliwe, że teraz miałabym aż nadmiar zainteresowań. Pff, ale co tam. Zamiast grać na fortepianie wolałam oglądać serial. Zamiast zakuwać wolałam spać. Wszystko, tylko nie rozwijać siebie. Brawo, Maja, brawo.
 
Mimo wszystko liczę na to, że niedługo sama będę mogła utożsamić się ze słowami Drew Karpyshyn: Dzięki pasji osiągam siłę. Dzięki sile osiągam potęgę. Dzięki potędze osiągam zwycięstwo. Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy. No, kiedy nadejdzie ten dzień... wtedy będę mogła bić sobie brawo.

7 komentarzy :

  1. Pasja naprawdę wiele nam daje i uwierz mi, przekonałam się o tym. Pozwala nam nabrać siły, dążyć do celu, zapomnieć o smutnej przeszłości. Sprawia, że czujemy się lepsi, bardziej wartościowi, szczęśliwsi. Myślę, że to dobrze, iż szukasz pasji. Jesteś na dobrej drodze. Wystarczy tylko spróbować trochę tego, trochę tego... Ja także robiłam w życiu wiele rzeczy, ale w końcu odkryłam swoją pasję, którą jest pisanie i historia : ) Wierzę w Ciebie i doskonale wiem, że kiedyś będzie u Ciebie tak samo jak u mnie. Poza tym to cieszę się, że chcesz walczyć z lenistwem. Tym bardziej, iż zdajesz sobie sprawę z tego, ile przez nie straciłaś. To bardzo dojrzałe, za co należy Ci się ogromny szacunek. Co do podróży to brzmi całkiem ciekawie. Hmmm, może akurat Cię to zainteresuje? Zobaczymy, co z tego wyniknie.

    Ogólnie to dziękuję za tak długi, szczery i przede wszystkim bardzo sympatyczny komentarz na moim blogu. Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy i jak bardzo uśmiechałam się, kiedy to czytałam. Jesteś doprawdy wspaniała : ) Mój blog ma branie? Nie powiedziałabym. Nie szukam poklasku. Szukam ludzi, którzy mnie zrozumieją, przeczytają od czasu do czasu te bazgroły i którym również i ja będę mogła się odwdzięczyć tym samym, a nawet dać z siebie więcej. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam ; *
    antediluvianme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, miło mi, że aż tyle znaczy dla Ciebie mój komentarz ;)
      Tak już mam, że jak zainteresuje mnie jakiś temat to dość obszernie się wypowiem. Bardzo dziękuję za komplementy, bo to napawa moje nieco zaniżone ego ;d
      Również dziękuję za szczery komentarz. Cieszę się, że są osoby, które czytają posty ze zrozumieniem i jeszcze tak fajnie się wypowiadają ;)

      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Kiedy cały dzień przeleżę przed laptopem nic nie robiąc, mówię sobie, że muszę mieć jakąś pasję. Przecież jest tyle rzeczy do zrobienia! Dlatego zmuszam się, żeby parę chwil dziennie poświęcić na rozwijanie się- albo coś napiszę, albo pogram na gitarze, albo przeczytam jakiś artykuł.

    Notka bardzo mi się spodobała, dobrze jest znaleźć bloga, który nie porusza tylko tematyki mazideł do twarzy. Obserwuję :)

    http://younglonelysoul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie martw się, pasja sama do ciebie przyjdzie! Wystarczy tylko trochę poszukać. Ja również tak miałam, ale nie będę się o tym rozpisywać, gdyż Dziewczyny zrobiły to już za mnie :)

    Bardzo dziękuję za komentarz. Wiele mi pomógł i bardzo mi miło -mimo że, jak sama wspomniałaś, nie czytujesz opowiadań paranormalnych- iż podoba ci się moja twórczość.

    Twój blog jest świetny. Pisz dalej, to ulga czytać o czymś innym niż o nieszczęśliwej miłości nastolatek, którymi rządzą hormony i myślą ciałem migdałowatym. Nie chciałam być w tym zdaniu niemiła, ale to fakty.

    xoxo
    -M

    http://opowiadaniebyjasminelovelace.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój blog został nominowany do Liebster Blog Award. Szczegóły na moim blogu http://kociaste.blogspot.com/ Jeśli nie interesują Cię takie głupotki, wybacz i zignoruj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ;d Tego się nie spodziewałam ;d
      Każda głupotka dobra na zajęcie nudy ;)
      Wypada mi podziękować, także - dziękuję za nominację!

      Usuń
  5. Też miałam problem z moją pasją - w końcu okazało się, że jestem wszechstronna, no wiesz, dusza artystki. Ja Ciebie też nominuję do LBA. Na moim blogu http://pawi-turkus.blogspot.com/ znajdziesz pytania i wszystko inne co Ci potrzebne, także tego... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń