Ostatnio w moim życiu zaszło parę zmian. Niestety nie zawdzięczam tego sobie. Kilka miesięcy temu pewna "magiczna siła", zwana losem, naprowadziła mnie na ciekawą stronę. Z nudów przeczytałam jeden wpis, potem drugi... I tak jakoś się stało, że zmieniło się moje życie. Tak, o.
* * *
Lenistwo. Stres. Strach. Kurczę, nienawidzę tych gnojków. Do tej pory ograniczały mnie tak skutecznie, że chyba nie zrobiłam w życiu nic, z czego mogłabym być mega dumna. Przełamywanie siebie jest cholernie trudne, ale wydaje mi się, że to wysiłek, którego warto się podjąć. Czyż nie? Dlatego koniec z tym.
* * *
Ostatnio stwierdziłam, że nuda jest fajna. A wiecie dlaczego? Dzięki temu, że się nudzę znajduję takie ciekawe materiały jak ten filmik.
Być może nie dotrze do Was tak bardzo, jak dotarł do mnie. Ale jeśli teraz siedzisz i zastanawiasz się nad swoim życiem to przestań. Przestań myśleć i zacznij działać. Chyba to będzie moje motto życiowe. Chociaż nie jest zbyt inspirujące ;p
Powiem Wam, że mam wiele marzeń, jak każdy. Jednak ja zamierzam je spełnić. Tak, miewam gorsze dni, ale dupa. Pojęczę chwilę i biorę się dalej za siebie. Życie jest jedno i trzeba je wykorzystać. Tak, nawet jeśli "żyjemy po to, by umrzeć". Nie wierzę w to. Żyjemy po to, by żyć i pokonywać wszelkie ograniczenia, które sami sobie stwarzamy.
A czy coś ogranicza Ciebie?
Co mnie ogranicza? Myślę, że głównie lenistwo i ciągłe odkładanie rzeczy na później. Jest świadoma tego, że mogłabym osiągnąć coś więcej, a także wszyscy wokół mnie powtarzają mi, że stać mnie na więcej, jednak po prostu mi się nie chce. Za każdym razem, gdy próbuję się do czegoś zmusić, po pierwszym razie po prostu przestaję. Jestem jednocześnie ambitną i leniwą osobą, a to tylko dlatego, że robię coś tylko wtedy, gdy mam na to ochotę. Chyba muszę się w końcu przełamać i powiedzieć dość.
OdpowiedzUsuńPost mi się bardzo spodobał, w końcu trafiłam na jakiegoś sensownego bloga.
Hej.Strasznie cieszę się,że znowu piszesz bloga.Napewno zjawię się tu jeszcze nie raz,choć może ty wcale mnie nie pamiętasz.Zacznę od tego,że życzę ci powodzenia w pisaniu,bo to chyba dopiero początek tego bloga.Co do posta bez zwątpienia masz rację.Mam wrażenie,że sami się ograniczamy,co dzień stawiając sobie granice,których potem nie jesteśmy wstanie przekroczyć,bynajmniej tak jest w moim przypadku,teraz robię wszystko by się przełamać i pokonać samą siebie.Marzenia zamieniłam na cele,czas w końcu się za nie wziąć.
OdpowiedzUsuń56 yr old Programmer III Ellary Klejin, hailing from Val Caron enjoys watching movies like "Low Down Dirty Shame, A" and Snowboarding. Took a trip to Harar Jugol and drives a Bugatti Royale Berline de Voyager. zobacz teraz
OdpowiedzUsuńrzeszow kancelarie adwokackie
OdpowiedzUsuń