Przeglądając różne fora internetowe zauważyłam, że pojawia się coraz więcej pytań typu: "Co zrobić, by być pewnym siebie?", "Co zrobić, by schudnąć?", "Jak uczyć, żeby się nauczyć?" itp. itd.
Ostatnio trochę się zmieniłam, dlatego inaczej podchodzę do takich pytań niż kiedyś. Ba, kiedyś sama takie zadawałam. Obecnie wydaje mi się, że są to pytania zupełnie bez sensu.
* * *
Być może się mylę, ale mam wrażenie, że źródłem większości problemów jest nasze lenistwo. Pff, przecież komu będzie się chciało harować na to, by coś osiągnąć? Komu będzie się chciało ruszyć tyłek i ćwiczyć, "żeby schudnąć"? Przecież lepiej jest siedzieć i szukać "10 sposobów na..." niż wreszcie znaleźć sposób na siebie.
Ludzi, którym udaje się ruszyć tyłek osobiście podziwiam. Mój tyłek z dnia na dzień rusza się coraz bardziej. Trochę się "zleżał", ale da się to wyćwiczyć.
* * *
Pewnie zmartwię teraz osoby, które szukają magicznego sposobu na zmianę swojego życia. Niestety on nie istnieje.
Albo nie! Inaczej. Istnieje. Tym magicznym sposobem jest DZIA-ŁA-NIE. Jedno słowo, za którym kryje się praca, często niełatwa, odwaga i odpowiedzialność. Także jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu, już wiesz, co masz robić - ruszyć tyłek.
I jeżeli będziesz nim ruszać (uwaga: przenośnia), osiągniesz sukces.
I jeżeli będziesz nim ruszać (uwaga: przenośnia), osiągniesz sukces.

Kurczę, poczułam się jak jakiś trener fitness.
A czy Ty ruszasz tyłkiem?